top of page

Exploseum - wybuchowa Bydgoszcz

  • babkiwdrodze
  • 25 paź 2021
  • 3 minut(y) czytania

Chociaż mieszkamy zaledwie 50 km od Bydgoszczy, a w dodatku jedna z nas się tam urodziła i wychowała, to musimy przyznać, że niewiele miasta zwiedziłyśmy. Postanowiłyśmy to zmienić i poznać trochę drugą stolicę województwa kujawsko-pomorskiego. Zaczęłyśmy od razu z grubej rury, bo od najbardziej wybuchowego muzeum w Polsce - Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy - Exploseum. Na wycieczkę wybrałyśmy się całą rodziną: z obiema mamami, bratem i jego żoną oraz... tatą! A wierzcie nam, że jego niełatwo gdzieś wyciągnąć. Uchylimy rąbka tajemnicy i zdradzimy, że wszystkim, włącznie z naszym padre, się podobało.

Muzeum znajduje się na terenach poniemieckiej fabryki zbrojeniowej należącej do DAG - Dynamit-Aktien Gesellschaft, niedaleko Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego i dawnej fabryki chemicznej Zachem. Najwygodniej dojechać tam samochodem, parking znajduje się pod samym budynkiem (koordynaty: 53.070942, 18.074021). Zwiedzanie możliwe jest od wtorku do niedzieli w godzinach 10:00-18:00, a przejście całości trwa około 2 godzin. Jeśli chce się zobaczyć całość trzeba wejść nie później niż o 16:00. Bilet wstępu kosztuje 17 zł.


Do zwiedzania zaadaptowano siedem pofabrycznych budynków, połączonych ze sobą wąskimi, podziemnymi i naziemnymi tunelami i korytarzami. Koegzystencja kompleksu z terenem leśnym, wzajemne przenikanie się surowości budynków z siłą natury nastraja bardzo nostalgicznie i tajemniczo, co sprawia że wycieczka jest jeszcze ciekawsza. W stanie prawie niezmienionym zachowała się architektura przemysłowa fabryki, a jej charakter nie jest przypadkowy. Podczas budowy kompleksu przywiązywano bardzo dużą wagę do minimalizowania ryzyka eksplozji i jej ewentualnych skutków. Proces produkcji podzielono na kilka części i rozdzielono je w kilku niewielkich budynkach. Budynki rozmieszczono na różnych wysokościach i zamaskowano roślinnością, powiązano siecią kilkukrotnie załamanych tuneli i korytarzy, linie produkcyjne dublowano. Wszystkie te działania miały zapewnić ciągłość produkcji, nawet w przypadku zdarzeń niekorzystnych (awaria, wypadek, sabotaż, wrogi atak).




Jedna z największych fabryk zbrojeniowych, o powierzchni ok. 23 km², funkcjonowała pod Bydgoszczą w czasie II wojny światowej w latach 1939-1945. Zwiedzanie rozpoczynamy poznając historię życia i twórczości Alfreda Nobla - wynalazcy dynamitu, fundatora Nagrody Nobla i założyciela DAG. Ekspozycja jest dosyć rozbudowana i zawiera drzewo genealogiczne rodziny Noblów, historię Nagrody Nobla, jej polskich laureatów oraz treść testamentu szwedzkiego wynalazcy.






Dalsza część to historia przedsiębiorstwa Dynamit Aktien-Gesellschaft sięgająca aż od 1863 roku do najbardziej zyskownych i mrocznych czasów fabryki 1933-1945 oraz tajniki produkcji nitrogliceryny. Ekspozycja jest bardzo rozbudowana (liczne tablice, zdjęcia, dokumenty, plany, mapy) i uzupełniona częścią interaktywną i multimedialną, która niestety w związku z sytuacją Covid-19 została odłączona.





W innym budynku możemy zapoznać się z historią broni, uzbrojenia czy materiałów wybuchowych. W skład ekspozycji wchodzą m. in. repliki broni palnych czy makiety maszyn oblężniczych. Duże wrażenie robi tablica ofiar konfliktów zbrojnych XX wieku, która w postaci wykresu słupkowego przedstawia liczbę ich ofiar. "Słupek" ofiar II wojny światowej (55 milionów) biegnie aż przez 3 piętra budynku. Jedna z sal została zaadaptowana na bardzo klimatyczną salę kinową, w innej zamieszczono cytaty dotyczące wojny, sprawiedliwości i pokoju. Jednym z bardziej rzucających się w oczy jest fluorescencyjny cytat Alfreda Nobla "Sprawiedliwość istnieje tylko w świecie fantazji".





W zakładach przemysłowych III Rzeszy wykorzystywano robotników przymusowych oraz jeńców wojennych. To im właśnie poświęcona jest jedna z wystaw, gdzie zobaczymy liczne fotografie, karty osobowe, legitymacje, przepustki i wiele innych. Ekspozycję uzupełniają audiowizualne wspomnienia byłych pracowników i ich metalowe tabliczki identyfikacyjne. Do pracy w DAG skierowano m.in. ponad tysiąc Żydówek transportem z KL Stutthof. Ważnym aspektem była wówczas także działalność konspiracyjna i sabotażowa Polaków. W Exploseum poznamy nazwiska członków konspiracji, ich biografie, a także meldunki i raporty, które dostarczały Armii Krajowej cennych informacji i pozwalały na rozszyfrowanie kompleksu. Największa akcja sabotażowa miała miejsce w marcu 1944 roku. Operacja "Krem" zakończyła się wybuchem, w którym zginęli niemieccy inżynierowie pracujący nad rozbudową obiektu.


Ostatnia sala poświęcona jest działalności Armii Czerwonej. Niemcy kontynuowali produkcję praktycznie do ostatnich chwil. Podczas ewakuacji zabrali jedynie dokumenty techniczne, a niezniszczone urządzenia pozostawili na miejscu. To właśnie Rosjanie zdemontowali i wywieźli urządzenia i wszystko co wpadło im w ręce, nawet tory kolejowe. Dopiero po grabieży przekazali teren władzom polskim. Ekspozycja to mieszanina radzieckiej propagandy (idei komunistycznych, postaci radzieckiego żołnierza) i zbrodni popełnianych na ludnościach cywilnych na ziemiach polskich.



„Trzeba dużo odwagi, żeby być tchórzem w Armii Czerwonej.” Józef Stalin
„Dopóki na świecie będzie istniał człowiek, będą też wojny. Albert Einstein

Po przejściu całej trasy (około 2 km) czeka nas dodatkowy spacer lasem z powrotem na parking, gdyż jej koniec i początek znajdują się w odległości 800 metrów od siebie. Po drodze mijamy wiele innych zabudowań kompleksu, będących w lepszym lub gorszym stanie. Całość harmonicznie przeplata się z siłą natury.


Komentarze


Post: Blog2_Post
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn

©2021 by Babki w drodze. Stworzone przy pomocy Wix.com

bottom of page