Grunwald - przystanek w drodze na Mazury
- babkiwdrodze
- 21 wrz 2021
- 3 minut(y) czytania
Najnowszą z naszych przygód postanowiłyśmy odbyć na Mazury. Jako, że z Torunia (z zahaczeniem o Bydgoszcz celem odebrania drugiej mamy) czekała nas długa droga, postanowiłyśmy po drodze zrobić sobie przystanek na polach bitwy pod Grunwaldem.
Każdy Polak wie, że w 1410 roku (dokładnie 15 lipca) odbyła się Bitwa pod Grunwaldem - jedna z największych, średniowiecznych bitew w Europie zakończona zwycięstwem polsko-litewskich wojsk. Dla historyków niemieckich jest to jednak Bitwa pod Tannenbergiem ("Schlacht bei Tannenberg"), a dla Litwinów Bitwa pod Żalgirisem („Žalgirio mūšis”). Dlaczego? Pole bitwy to tak naprawdę okolice aż 3 wiosek:
Grunwaldu (lit. Griunvaldas, hist. Žalgiris; niem. Grünfelde),
Łodwigowa (niem. Ludwigsdorf),
Stębarku (niem. Tannenberg).
Nie o historii jednak będziemy tu pisać, a o tym co można w tym miejscu ciekawego zobaczyć, jak to najlepiej zrobić i ile trzeba zapłacić.
Parking i kasa
Parking znajduje się tuż przy drodze między Grunwaldem i Stębarkiem (koordynaty: 53.49013, 20.11928). Jest płatny 8 zł (płacimy podczas wjazdu, bez wysiadania z samochodu). Jest to opłata jednorazowa, czas postoju jest nielimitowany. Sam spacer po polach jest bezpłatny, a na dodatek możliwy z psami. Przy parkingu znajdują się również sklep z pamiątkami (m. in. zwyczajowe drewniane dzidy, łuki oraz, oczywiście, krzyżackie płaszcze), mała kawiarenka (z cenami z kosmosu), informacja, kasa oraz toaleta płatna 2 zł. W kasie kupić można bilety do muzeum znajdującego się na terenie pola - bilet normalny kosztuje 11 zł, można tam również wykupić wycieczkę z przewodnikiem po całym terenie za 13 zł - nie skorzystałyśmy jednak z żadnej z tych opcji.
Zabytki i atrakcje
Od parkingu do wzgórza pomnikowego prowadzi ścieżka długości ponad 500 metrów. Po drodze można zobaczyć pozostałości Pomnika Grunwaldzkiego, który został zburzony w Krakowie, we wrześniu 1939 roku. Oryginalny pomnik został ufundowany przez Ignacego J. Paderewskiego z okazji 500. rocznicy bitwy - w 1910 roku.
Kawałek dalej można zauważyć tablicę upamiętniającą nadanie nazwy oraz sztandarów 15. Warmińsko-Mazurskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Króla Władysława Jagiełły (w 584. i 585. rocznicę Bitwy pod Grunwaldem) oraz pomnik poświęcony pamięci litewskich rycerzy ustawiony z okazji 610-lecia bitwy w 2020 roku.
Wzgórze pomnikowe

Centralny punkt pola bitewnego to oczywiście wzgórze pomnikowe. Znajduje się tam Pomnik Zwycięstwa Grunwaldzkiego odsłonięty w 1960 roku z okazji 550. rocznicy bitwy. Składa się z granitowego obelisku z płaskorzeźbami twarzy rycerzy skierowanymi w cztery strony świata oraz jedenastu 30-metrowych masztów z metalowymi sztandarami chorągwi polskich i litewsko-ruskich.
Muzeum Bitwy pod Grunwaldem
Około 150 metrów dalej znajduje się Muzeum Bitwy pod Grunwaldem (do którego nie weszłyśmy ze względu na pieska). Jak już wyżej wspomniałyśmy wejście kosztuje 11 zł (bilet normalny). Jest to niewielki amfiteatr (wystarczy go obejść żeby dostać się do muzeum), przed którym można zobaczyć makietę przedstawiającą układ wojsk tuż przed walką. Planowane jest otwarcie nowego muzeum, którego budowa trwa obok parkingu, jednak ciągłe konflikty pomiędzy wykonawcą a inwestorem nie pozwoliły na jego otwarcie w 2021 roku.
Ruiny kaplicy pobitewnej

Od muzeum warto skierować się na południowy-zachód, gdzie w odległości około 700 metrów znajdują się ruiny kaplicy pobitewnej. Po drodze mijamy kamień, na którym wyryto napis "MIEJSCE ŚMIERCI WIELKIEGO MISTRZA ULRYKA v JUNGINGENA". Niektórzy badacze twierdzą jednak, że to kaplica pobitewna została wybudowana w miejscu śmierci mistrza zakonu krzyżackiego - nieznane jest jednak faktyczne miejsce, w którym zmarł Ulrich von Jungingen.

Po dotarciu do ruin kaplicy zauważymy sporych rozmiarów głaz narzutowy, który nazywany jest kamieniem Jagiełłowym lub kamieniem królewskim. Postawiono go w 1901 roku jako symbol upamiętniający śmierć wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego - Ulricha von Jungingena. W obecnym miejscu znajduje się on od 1980 roku.
Z samej kaplicy pozostały tylko fundamenty dolnych murów, wydobyte w latach 1959-1982. Bardzo dobrze pokazują układ kaplicy, zbudowanej ku czci rycerzom poległym w czasie bitwy.
Dla (troszkę) bardziej aktywnych

Jeśli jeszcze się nie zmęczyliśmy to można po prostu pospacerować po polach i podumać o historii i pięknie przyrody. Nasz piesek był przeszczęśliwy, na polach, ze względu na porę roku, nie było ludzi więc mógł biegać wolno! Od ruin kaplicy zamiast wracać w kierunku wzgórza pomnikowego, można udać się na północ (w lewo) i troszkę inną drogą wrócić na parking.
Zwiedzanie spacerem zajęło nam ok. 1,5 godziny. Wybierając się na pola Bitwy pod Grunwaldem pamiętajmy jednak, że nie jest to miejsce pełne fajerwerków i niespodzianek, a po prostu pięknie zagospodarowane pole, po którym warto się przespacerować, pokontemplować nad historią i poprzebywać wśród pięknej przyrody.
Po wszystkim całą piątką (my, dwie mamy i oczywiście Romi - nasz piesek) wpakowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy w dalszą drogę do Pieczarek, naszego miejsca docelowego.












































Komentarze